Archiwa tagu: schetyna

Schetyna, polityk ze zniewalającym uśmiechem

Jest rok 2006 i Grzegorz Schetyna sprzedaje swoje ulubione dziecko: koszykarski Śląsk Wrocław. Wraz z tą decyzją upada koszykówka we Wrocławiu, co później ciągnie cały wrocławski sport, w tym piłkę ręczną i siatkówkę.

To jedyne, co mu się udało. W polityce jednak trafił na większego rywala: Donalda Tuska, i chcąc nie chcąc, poniósł porażkę. Dziś jedynie można pośmiać się z jego decyzji. I dlatego PO, bezideowa, miałka dziś partia, nie jest poważnie traktowana. Gdyby nie antypisowski podział naszego kraju, PO dziś notowałaby jednocyfrowe poparcie, jak SLD.

Skąd się wziął Grzegorz Schetyna w polityce?

Polityk ukończył Uniwersytet Wrocławski w 1990 roku. Działał w Solidarności Walczącej, gdzie szerzej pisałem tutaj. W wieku 27 lat został jednym z dyrektorów Urzędu Wojewódzkiego we Wrocławiu. Bez pleców na pewno w tak młodym wieku takiego stanowiska by nie piastował. To wiemy. Następnie był wiecewojewodą i na początku lat dziewięćdziesiątych, wraz Rafałem Dutkiewiczem (obecnym prezydentem Wrocławia), zakładał Radio Eska.

Zaczynał od KLD, gdzie był sekretarzem generalnym. Później Unia Wolności do przekształcenia w Platformę Obywatelską. Tam jest do dzisiaj, realizując swoje marzenie: stać na jej czele. O tyle łatwiej, że jego książę Iktorn trafił do Brukseli. A Toudi? Toudi na razie czeka na swojego księcia, który na białym koniu ma dotrzeć na wybory prezydenckie i przywrócić dawny blask antypisowskiej partii (to jedyny sens działania tej formacji politycznej). Dopóki żyje Kaczyński, dopóty PO ma tlen do egzystencji.

Petru został już wycięty nie tyle nawet przez Grześka, ile przez swój babski grajdołek. Schetyna niewiele musiał, mając za przeciwnika taką intelektualną miernotę, najlepszego standuppera politycznej sceny w Polsce. Bo nie oszukujmy się, Petru w żadnej sensownej partii nie odegrałby żadnej roli. Nowoczesna jednak to co innego: eksperyment Balcerowicza i jego mocodawców. Sztuczny twór, który dostał się do parlamentu. Zginie jak Ruch Palikota podczas przyszłorocznych wyborów parlamentarnych.

Jak zatem maluje się przyszłość uśmiechniętego Grzesia? Z pewnością zostanie zmarginalizowany ponownie przez Tuska, gdyż to właśnie za Tuskiem pójdą młode wilki a nie za Schetyną. Jedyne wyjście to założenie własnego ugrupowania, na politycznej bazie we Wrocławiu, i liczenie na łut szczęścia…